Dzisiaj znajdę wymówkę, jutro znajdę sens

10:53


Istnieje milion poradników, na każdym blogu jest minimum jedna notka na ten temat. Czytasz, przeglądasz, notujesz, teoretycznie wprowadzasz w życie, starasz się i... nic. Kolejny poranek spędzasz w łóżku z poczuciem niespełnionego obowiązku, z wyrzutami sumienia. Wszystko zrobiłeś, odhaczyłeś każdy punkt, tylko siły brak, żeby przed 10:00 zwlec się i pracować, żyć, być ambitnym.



Takie prawdziwe. Szczególnie jeżeli szukamy pracy/pracujemy w domu/mamy możliwość spania do południa z innych powodów. Aktualnie opisują mnie wszystkie powyższe stany. Pracuję zdalnie, szukam drugiej pracy i kocham spać. Mam też jednak mnóstwo rzeczy do zrobienia i chcę je wszystkie zmieścić w 24 godzinach. Motywacja jest mi szczególnie potrzebna. Przez cały ten okres siedzenia w domu, wypracowałam kilka organizacyjnych metod. Nie mam pewności, ale może coś Wam się przyda i spodoba? Spróbujmy. 

1. O 8:00 muszę już być przy biurku. 
Teoretycznie wyrobiłabym się ze zleceniami, jeżeli wstawałabym o 12:00, ale na pewno nie zrobiłabym tego dnia dużo więcej. A ja cenię sobie, kiedy mogę skończyć pracę o 16:00 i mieć czas na przyjemności. Oczywiście, zdarza mi się przysnąć, ale wiąże się to z wyrzutami sumienia i paniką. "O nie, o nie, o nie, tyle do zrobienia, tyle godzin w plecy, o matkomatkomatko, co teraz?!". 

2. Spokojny poranek.
Kiedy wstaniesz wcześniej, możesz pozwolić sobie na celebrację śniadania i kawy. Możesz przejrzeć wszystkie interesujące portale. Przy okazji rozluźnisz się i obudzisz. Takie pół godziny tylko dla siebie. Miłe i potrzebne.

3. Nie mogę pracować w łóżku...
...bo od razu chce mi się spać. Decyduję się na zostanie pod kołdrą, kiedy czuję się źle. Ewentualnie kiedy słońce nie daje mi spokojnie siedzieć przy biurku.

4. Muszę mieć wszystko zapisane.
W kalendarzu, a nawet w dwóch. I konieczne na karteczkach, które wiszą nad biurkiem. Każde wykonane zadanie skreślam i widzę jak niewiele zostało mi do końca. Kolejne miłe uczucie.

5. Małe rzeczy robię od razu.
Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę się skupić, jeżeli wiem, że muszę wyjść do sklepu, nastawić pranie, posprzątać. Choć zapisuję to jako rzeczy mniej istotne i gdybym nie siedziała w domu, w ogóle nie zajmowałyby mi głowy, to i tak ciągle gdzieś są i przeszkadzają. Dlatego też nastawiam pranie, idę do sklepu, dzwonię w parę miejsc i... spokojnie mogę siadać do pracy. 

6. Przerwy są ważne.
I jeżeli nie jest to pranie i sprzątanie - po prostu patrzę przez okno. Do niedawna oglądałam coś niezobowiązującego, od kiedy jednak oczy zaczęły mówić nie, przez krótką chwilę spoglądam przez okno. Ewentualnie piszę notkę. Lubię pisać notki w przerwie.

7. Wkładam coś normalnego.
Do 10:00 lub 11:00 pozwalam sobie na szlafrok, później jednak wkładam coś normalniejszego. Najlepiej niezbyt "podomowego". Czasami nawet się maluję, jeżeli nie mogę się ogarnąć. Jakoś mi to pomaga. 

8. Czasami nie wykonuję żadnej z tych czynności.
Leżę cały dzień pod kołdrą, chodzę w szlafroku, nie maluję się, nie zapisuję niczego, po prostu laptop jest ze mną w łóżku i piszę jeden tekst za drugim. I wychodzi mi to lepiej niż w tych uporządkowanych dniach. Szybciej i sprawniej. A największą motywacją staje się fakt, że za 8 godzin mam przesłać cały pakiet. 

Każdy musi znaleźć swój sposób. Metodą prób i błędów. Metodą zmarnowanych dni. W końcu osiągnie sukces. Jeżeli tylko zacznie wstawać wcześniej i robić dobre rzeczy. To taka podstawa. Przynajmniej dla mnie. Życzę więc wszystkim dobrej drogi do celu. Własnej.

Prawdopodobnie polubisz też:

3 komentarze

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Spokojny poranek - lubię. Też ostatnio się tak staram, wstaję na tyle wcześnie żeby mieć czas na pomalowanie się i zrobienie jedzenia, jeszcze kompa zdążę odpalić - a nie na tylko jedną z tych czynności : D. Pomaga (y)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najlepsze, co sobie można zafundować, tak sądzę. Kasia W. może potwierdzić, że praktykuję od początku studiów. :D Wstawałam na tyle wcześniej, żeby spokojnie zjeść i poczilować w internetach ;)

      Usuń

Polub mnie!

Instagram