Za hajs matki baluj! Serio!

11:23

Rób, co chcesz, jeżeli możesz sobie na to pozwolić.


Nie jestem zwolenniczką wiecznego lenistwa, brak ambicji mnie przeraża i po prostu nie umiem go zrozumieć, ale nie pojmuję tak ogromnej fali hejtu na studentów, którzy nie pracują od pierwszego dnia studiów. Naprawdę.
Oczywiście, nie chcę tym samym powiedzieć, że to źle, ale takie ocenianie „gorszy”/„lepszy” jest słabe. Pozwólmy każdemu decydować o siebie. Jeżeli rodzice mogą bez problemu pomóc finansowo, jaki to jest kłopot i wstyd? Według mnie - żaden.

Trudno będzie krótko po liceum znaleźć superrobotę w superfirmie, poza tym wielu ludzi w tym wieku po prostu jeszcze nie wie, co chce robić w życiu.

Tymczasem już 1000500100900 razy widziałam w Internecie pytania, czy komuś przypadkiem nie wstyd, że ma 20 lat i pomagają mu finansowo rodzice, czy wie, że jak nie zacznie już harować, to absolutnie nic w życiu nie osiągnie, blablabla. Ale co was, drodzy moi, obchodzi cudzy portfel i źródło dochodów? Co was w tym tak strasznie boli? To, że chcecie/musicie pracować, nie oznacza, że jest to jedyna prawidłowa droga życia.

Studia ostatnio też są strasznie niemodne. Wiecie, dyplom nic nie daje, niczego się nie nauczysz, nie możesz w pełni zdobywać doświadczenia, wszyscy idą na studia… Nie chcesz, nie idź, ale nie popadajmy w paranoję i nie miejmy ludzi, którzy podjęli się studiowania za leni i nierobów. „Bo ja nie chcę”. To sobie nie chciej. Nikt nie powiedział, że twoja decyzja jest lepsza, bo jest twoja.

Komentowanie czyjegoś życia, czyichś wyborów i szczególnie portfela jest ostatnio tak powszechne, jak owsianka na śniadanie. Wchodzimy z brudnymi buciorami do czyjegoś domu i udajemy, że nam wolno i że nie nabrudziliśmy. A niechże tylko ktoś skomentuje nasz wystrój i jesteśmy gotowi rzucić się z pazurami.


Prawdopodobnie polubisz też:

0 komentarze

Polub mnie!

Instagram