O MNIE


Vi (Justyna), 28 lat.

Ważę słowa. Sprzątam teksty. Lubię lubić. Kolekcjonuję zachwyty.

Dużo piszę o kulturze. Zachwycam się Michałem Bajorem, który koi moją duszę najcudowniej na świecie. Jest artystą mojego życia i numerem jeden w każdej kulturalnej kategorii. Podziwiam i uwielbiam Audrey Hepburn. Zarażam ludzi miłością do Krystyny Jandy. Uspokaja mnie Magda Umer. Poza tym ciągle na nowo zakochuję się w słowach Agnieszki Osieckiej, a Wojciech Młynarski, Jonasz Kofta i Jeremi Przybora mają stałe miejsce w moim sercu. W potrzebie piękna sięgam po Halinę Poświatowską.

Moimi towarzyszami są książki, muzyka i Artyści.


Nadrabiam polskie kino i szukam horroru idealnego (już niekoniecznie polskiego). 

Dużo czytam, więcej mówię. Chciałabym kiedyś wyrównać te proporcje. Kocham biografie, moje półki zalewa literatura faktu, kolekcjonuję publikacje o Audrey Hepburn. Nie pogardzę thrillerem (Jeffery Deaver jest geniuszem - kłaniam się nisko!), a w wolnych chwilach czytam o sekcjach zwłok, zbrodniach i seryjnych mordercach. 

Dopisuję zakończenia do zasłyszanych historii. Obserwuję media społecznościowe. Oglądam seriale, choć nie tak nałogowo jak kiedyś.

Próbuję zapanować nad bałaganem. Uczę się organizacji i z radością prowadzę bullet journal.

Nigdy nie mam czasu.

Dążę do celu.

Cześć!

Polub mnie!