/Polecanki-cacanki #7

Polecanki-cacanki #7

Wracam po długiej przerwie do polecanek-cacanek, bo zdecydowanie jest co polecać!

Muzycznie

Dawid Podsiadło i płyta „Małomiasteczkowy”. Wszyscy o niej mówią, prawda? Słusznie! Bogowie, jaka to jest doskonała płyta! Lubię Dawida i przyjemnie słuchało mi się wcześniejszych albumów, jednak najnowszy, trzeci jest według mnie zdecydowanie najlepszy. Och, (pod)siadł mi maksymalnie! Tak bardzo, że użyłam już 3 wykrzykników w tak krótkim tekście. 😉 Urzekły mnie teksty, osobiste, o niełatwych przeżyciach, ale jakie lekkie, jak się po tych słowach płynie, jak chciałabym tak pisać! Pojedyncze zdania zostają w głowie na długo. Tłuką się po niej niemal bez przerwy, są tak bardzo w punkt. Tak jak i bez przerwy lecą u mnie te wszystkie piosenki. Najbardziej polubiłam się z „Dżinsem” i „Nie kłami”, ale koniecznie sprawdźcie wszystko. Dawid, jesteś super!

Serdecznie Wam polecam, przesłuchajcie, płyta dostępna jest np. na Spotify.

Nie mogę się również uwolnić od piosenki Alicji Majewskiej „Wielki targ”. Wojciech Młynarski napisał tekst absolutnie ponadczasowy, to niesamowite, jak bardzo jest aktualny!

Do poczytania

Przeczytałam ostatnio książkę Pauliny Mikuły „Mówiąc inaczej”. Kanał obserwuję od dawna, jednak z książką zwlekałam. Ostatecznie przekonała mnie promocja na Woblinku, nie będę ukrywać. 😉 W każdym razie pochłonęłam tę pozycję w chwilę i muszę przyznać, że żałuję zwlekania! Być może niczego nowego o języku się nie dowiedziałam, jednak poznałam punkt widzenia Pauliny i bardzo, bardzo się z nim zgadzam! Nie lubię nadęcia, nie lubię puszenia się tym, jakimi to znawcami języka polskiego nie jesteśmy. Obserwuję kilka grup o tej tematyce na Facebooku i ręce mi opadają stale. Mam wrażenie, że to skupiska ludzi, którzy na co dzień posługują się wzorcową polszczyzną, w absolutnie każdej sytuacji, tylko czekających na to, by ktoś zrobił choć najmniejszy błąd. Wtedy cap za fraki i do językowego więzienia! Gdyby tylko mogli, na pewno by to robili! Taka wyższość jest bardzo niezdrowa i zdecydowanie mnie odpycha. Na co dzień pracuję ze słowami i o języku potocznym nie ma wtedy mowy, ale poza tym bardzo go lubię i używam, kiedy tylko mogę. Zabawa słowami, elastyczność… Dlaczego to coś złego dla tak wielu osób? Wyluzujmy. Jeśli więc nie macie problemu z chillowaniem, przeczytajcie, co ma do powiedzenia na ten temat Paulina Mikuła. Naprawdę warto.

Instagramowo

Czy wszyscy obserwujecie Hanię? O, tutaj: https://www.instagram.com/hannaneves/. Uwielbiam poczucie humoru wszystkich Zborowskich, ale tyle mam radochy z oglądania stories Hani, że dzisiaj polecam właśnie ją. Kliknijcie „Obserwuj”, nie pożałujecie!

A co pojawiło się ostatnio na Ważę Słowa?