/Rok z Netflixem – co polecam?

Rok z Netflixem – co polecam?

Netflix zaczęliśmy subskrybować mniej więcej rok temu. W tym czasie naprawdę sporo obejrzałam. Przyznam szczerze, że choć kilka lat temu byłam serialomaniaczką, później zapał mi zgasł. Ale spokojnie, spokojnie… powrócił! 🙂

Netflix – co polecam?

Co najbardziej mi się podobało i do czego chętnie wracam? Jak Netflix wkupił się w moje łaski? Już mówię! A jeśli coś jest już niedostępne, musicie mi wybaczyć, tak czy inaczej będę polecać. 🙂

Przyjaciele

Zacznijmy od serialu, który obejrzałam w tym roku dwukrotnie w całości (i aktualnie po raz trzeci pochłonęłam 1. i 2. sezon). Pisałam już o nim na blogu, więc nie będę się nadmiernie rozgadywać i po prostu polecę. Być może Przyjaciele nieco się zdezaktualizowali, być może nie odpowiadają współczesnym standardom i można się wielu rzeczy przyczepić, ale ja nie mam zamiaru. To dla mnie doskonała rozrywka i jeden z najbardziej komfortowych seriali ever!

American Crime Story: Sprawa O.J. Simpsona

Słyszałam, że ten serial jest dobry. Widziałam w obsadzie jedną z moich ulubionych aktorek (Sarah Paulson). Wiedziałam, że sprawa, na której jest oparty, do tej pory jest interesująca i wzbudza kontrowersje. Ale nie spodziewałam się, że to będzie AŻ TAK DOBRE! Top of the top. Doskonałe role (naprawdę doskonałe, Sarah Paulson była zjawiskowa!), wielowymiarowe postacie, historia wciągająca od pierwszego do ostatniego odcinka, zmuszająca do zastanowienia się nad pewnymi kwestiami… O takie seriale nic nie robiłam! I takie polecam najserdeczniej!

Nawiedzony dom na wzgórzu

To kolejny serial, o którym słyszałam, że „jest niezły” i przepadałam. Co za napięcie! Dawno nie widziałam tak dobrze budowanego napięcia w horrorze. Doceniam, że żaden wątek nie pozostał bez zakończenia, że wszystko świetnie „kleiło”, a oprócz straszenia dostaliśmy kawał dobrej, poruszającej historii rodzinnej. Choć przyznam, że bardzo rozczarował mnie ostatni odcinek, jednak wszystkie pozostałe na wielki plus!

One day at the time

Szukałam czegoś lekkiego, co nie będzie zbyt wymagające i mignął mi ten tytuł. Początkowo nie byłam przekonana do tej historii, ale z czasem bardzo polubiłam się z tą nietypową rodziną. To nie tylko śmieszny serial, porusza ważne kwestie, nie zamyka się na żartach, ale wszystko jest wyważone i nienachalne, tak jak lubię. Niecierpliwie czekam na trzeci sezon.

Dobre miejsce

Ktoś polecił „Dobre miejsce” na InstaStories, nie trzeba było mnie długo namawiać. Ależ mnie wciągnęła ta historia! Pierwszy sezon był naprawdę świetny. Niby komedyjka, ale przy okazji mamy też np. rozkminy filozoficzne. Jeśli szukacie czegoś lekkiego, koniecznie sprawdźcie.

Sherlock

Wiem, wiem, to nie jest najnowsza produkcja, ale wcześniej nie widziałam żadnego odcinka w całości. Ku mojemu zaskoczeniu to jeden z tych seriali, w który wkręciłam się w tym roku najmocniej i nie mogłam się doczekać, kiedy obejrzę kolejny odcinek. Mój ulubiony sezon to zdecydowanie 4., choć z tego co czytałam, wielu osobom się nie podobał, więc co złego, to nie ja!

Oprócz tego obejrzałam między innymi Serię niefortunnych zdarzeń, DARK, Stranger Things czy głośny 1983 i wszystkie te seriale były naprawdę w porządku! Rok z Netfilxem uważam więc za udany… 🙂