/Zachowania, które doprowadzają mnie do białej gorączki

Zachowania, które doprowadzają mnie do białej gorączki

Zdarzają się dni, w których nic nie jest takie, jakie być powinno. Ja na przykład nie jestem wtedy typową, pozytywnie nastawioną do wszystkiego Dżastą, tylko zrzędliwym, marudnym trollem.

Żeby tego nastroju nie zmarnować, nagrałam dla Was podcast nadający się idealnie dla wszystkich, którzy wstali złą nogą. OSTRZEGAM, że marudzę w nim na wszystko i wszystkich – jeśli więc nie lubicie negatywnej energii, zapraszam do innych postów i odcinków podcastu.

Jeśli wolisz słuchać (i dowiedzieć się więcej):

Jeśli wolisz czytać:

Bywają takie ludzkie zachowania, które doprowadzają mnie do białej gorączki i trudno mi je znieść w momencie, w którym humor mi nie dopisuje.

Ludzie, którzy…

Prowadziłam kiedyś na blogu taki mały ponarzekajnik, pod twitterowym hashtagiem #ludziektórzy. Długo jednak hamowałam w sobie negatywne emocje, aby dzisiaj powrócić z nową energią… 😉

Oczywiście to nieprawda, nie chcę kontynuować tego cyklu, bo na dłuższą metę nie ma on sensu. Skupiam się wtedy za bardzo na negatywach. Jednak raz na jakiś czas każdy może sobie pozwolić na odrobinę marudzenia, prawda?

Zachowania nie do zniesienia

Jakie zachowania trudno mi znieść? Co może mnie doprowadzić do białej gorączki?

Ludzie zakręceni na punkcie kasy

Nie chodzi mi tutaj o chęć zarabiania jak największej kasy. Niech każdy robi sobie w tej kwestii, co tylko chce, nic mi do tego. Chodzi mi tutaj o ludzi, których interesuje tylko to, ile kto zarabia, jak te kwoty mają się do tego, co robi, jak wydaje te pieniądze itd. Oczywiście im więcej ktoś ma pieniędzy (i im mniej musi robić, żeby je mieć), tym w takim człowieku będzie więcej nienawiści. No bo jak to?! Ktoś ma mieć więcej ode mnie ZA NIC? Tak nie może być! – takie podejście jest straszne i obrzydzające. Widać je bardzo dobrze w internecie, wystarczy zerknąć pod artykuły o tym, ile zarabiają jutuberzy…

Nie słyszysz mnie? Aaaaa… Spadaj

Czy wiecie, że istnieją ludzie, którzy obrażają się, bo czegoś nie usłyszysz? Ja wiem, co więcej – spotykam ich załamująco często. Rozmawiasz z kimś przez telefon i zabiera mu zasięg, prosisz, żeby powtórzył, a ten ktoś obraża się i coś burczy. Serio? Czy naprawdę to jest powód do burczenia? Okoliczności nie są sprzyjające, a powtórzenie przecież nie zrobi ci krzywdy…

najgorsza babcia od kotletów mielonych

Na grupach wegańskich często można zobaczyć posty, w których ktoś chwali się wegańskim obiadem stworzonym przez czyjąś babcią. Bardzo miła rzecz. Natomiast znacznie mniej mili są ludzie, którzy przychodzą tam ponarzekać na to, jakie mają beznadziejne babcie. I nie dlatego, że im utrudniają życie, są zgorzkniałe, nie okazują miłości… nie! Wszystko rozchodzi się o te nieszczęsne kotlety. Bo ich babcia, totalnie na pewno przekornie i złośliwie, ciągle chce im dać jakieś mięso – bo taki mielony, to co to za mięso, a troszkę zdrowsza będziesz. A o wiele trudniej, jak się okazuje, jest powiedzieć babci, że nie zjesz, niż napisać na fejsie obcym ludziom, że marzysz o lepszej babci…

Wszystkowiedzący

Wszystkowiedzący to ludzie, którzy poznają jakiś fakt i muszą całemu światu powiedzieć, że wiedzą. Przyjdą ci powiedzieć, choć nie masz pojęcia kim są, że ta kanapka z pomidorem i ogórkiem to zły pomysł. Nie z troski – tylko dlatego, że wiedzą i muszą to powiedzieć, a jak wiadomo: Czasami człowiek musi, inaczej się udusi!

Domyśl się

Jeśli chcesz coś komuś powiedzieć, po prostu to zrób. Nikt nie ma obowiązku się czegoś się domyślać. A nawet jeśli to zrobi, może udawać, skoro nie potrafisz formułować myśli. Przecież to twój problem!

Kiedy mamy zły dzień, wszystko wyprowadza nas z równowagi. Moim zdaniem nie ma w tym nic złego, bo przecież nie musimy być tym słynnym kwiatem lotosu. Najważniejsze byśmy w tym stanie nie tkwili zbyt długo, w końcu warto o sobie dbać!