/Dlaczego tak tęsknię za koncertami? (Urodziny Michała Bajora) [+PLAYLISTA]

Dlaczego tak tęsknię za koncertami? (Urodziny Michała Bajora) [+PLAYLISTA]

Na zegarku wybija godzina, o której powinien zacząć się recital. Ludzie jeszcze się kręcą, wchodzą, głośno rozmawiają, przedłużają czas oczekiwania.

Niektórzy spotkali się dopiero tutaj, więc muszą opowiedzieć sobie cały dzień, inni nie mogą się doczekać, wyliczają wszystkie recitale, na których już byli. Pojawia się też narzeczony chwalący się tym, jak wielka musi być jego miłość, skoro nawet na taki koncert  się zgodził. Jeszcze nie wie, że za około 1,5 godziny będzie stał w kolejce po autograf – już nie wyłącznie jako osoba towarzysząca.

Dwie minuty później…

…wydaje się, że wszyscy są na swoich miejscach. Pojawia się zespół, który na początku przynosi brawa, by już za chwilę zapadła cisza i ten najlepszy moment oczekiwania, kiedy gasną światła. W tym momencie wstrzymuję oddech i jestem pewna, że 60% tej sali robi to samo.

Podbiega do mikrofonu. Pojawia się nagle w strudze światła. Podchodzi powoli.

„Dobry wieczór”

Niezależnie od tego, w jaki sposób wchodzi na scenę – niemal wszyscy się uśmiechają, a ręce same składają się do braw.

A później?

Później jest już wszystko – od łez smutku do łez ze śmiechu, od powagi po szerokie uśmiechy, od gęsiej skórki po dreszcze. A wszystko idealnie wyważone, żeby szybko osuszyć łzy lub uspokoić zbyt głośny śmiech.

W teorii to aż 1,5 godziny, w praktyce wydawać się może, że minęło zaledwie 10 minut do czasu, kiedy bijemy brawa z nadzieją na bis. Bo przecież tych kilka minut więcej cieszy najbardziej. A później już owacje, koniecznie na stojąco, do popękanych w dłoniach żyłek. Jak inaczej podziękować?

A żeby zbyt szybko nie opadły emocje, choć chyba nigdy nie zdarzyło mi się wychodzić z recitalu i od razu je stracić, stajemy w kolejce z poczuciem, że osobiste podziękowanie jest przecież najistotniejsze. I pewnie najbardziej stresujące.

Po kilku godzinach wciąż się uśmiecham.

Dlaczego tęsknię?

Na ostatnim recitalu byłam zaledwie w grudniu, ale przez tę całą niecodzienną sytuację, z którą się mierzymy, przez to, że na marcowy koncert muszę czekać do 2021 roku, za tymi chwilami obcowania z emocjami najpiękniejszymi tęsknię dzisiaj tak bardzo, jak gdybym nie czuła ich latami.

A dzisiaj powód tego wszystkiego obchodzi urodziny. 🙂 Panie Michale, jak zawsze, jak co roku, najcieplejsze życzenia. Proszę być zawsze!

Bajorowe smuteczki – PLAYLISTA

Z okazji urodzin Michała Bajora przygotowałam przesmutną, więc przepiękną, playlistę.